Kategoria 'Relacje z klientem'

Harmonogram najważniejszy?

Dlaczego decydujemy się na próbę wprowadzenia procesów agile? Najczęściej skuszeni jesteśmy obietnicą:

  • szybszego dostarczania działającego oprogramowania (a co za tym idzie, lepszej wydajności naszych zespołów),
  • lepszej jakości wytwarzania oprogramowania,
  • szybszego reagowania na zmiany wymagań (i lepszego ukierunkowania się na klienta)

Pewnie w głowie każdy obiecuje sobie jeszcze kilka rzeczy, ale skupię się na tych trzech. A raczej na tym, co się stanie jeśli zaczniemy się skupiać na jednej z nich…

Dzisiaj usłyszałem od kogoś kogo mogę nazwać hmm… koordynatorem projektu? Niech będzie koordynator… No więc usłyszałem “jest dobrze, najważniejsze że mieścimy się w harmonogramie, harmonogram jest najważniejszy”. Jak to mierzymy? Chyba ilością zrealizowanych user story w stosunku do wyznaczonego w kontrakcie zestawu. Czyli mamy powiedzmy zakontraktowane 100 pkt, do dzisiaj powinniśmy mieć 30 pkt żeby projekt “wypalał” się nam w tempie gwarantującym dotrzymanie terminu. Może nawet jesteśmy do przodu w stosunku do planu.

Czyżby obietnica numer jeden była właśnie realizowana? Nic bardziej mylnego… niestety. Problem polega na tym, że nie w terminie jest klucz do sukcesu, ale w odpowiednich priorytetach. Co z tego, że dotrzymujemy terminów realizacji projektu jeśli na liście realizowanych funkcjonalności brakuje tych kluczowych. Ktoś może powiedzieć, że to oczywisty błąd, bo backlog projektu powinien być tak zbudowany, że na samym początku realizujemy najważniejsze user story. Więc jeśli tego nie robimy to sami kręcimy sobie pętlę na szyję.

Racja, chociaż sytuacja jak zwykle jest bardziej skomplikowana niż to się zakłada w tutorialach :-) Jeśli projekt cierpi na opóźnienie w dostarczaniu przez klienta niezbędnych informacji, to oprócz rozwiązywania tego problemu, na innym froncie trzeba robić co się da, nawet jeśli nie do końca jest to realizacja backlogu po linii priorytetów.

W takiej sytuacji może się okazać, że prosta statystyka zrealizowanych user story może nastrajać optymistycznie i uśpić czujność zarówno zespołu jak i klienta. A potem okaże się, że tak faktycznie to na tak powstałym produkcie nie da się realizować żadnego biznesu, bo składa się on głównie z terminowo zrealizowanych ozdobników.

Tak więc drodzy klienci… nie wierzcie samym statystykom… Zawsze patrzcie na wartość jaką niesie dla was każde nowe user story! Drogie zespoły (całe zespoły!) zawsze zadawajcie sobie podstawowe pytanie - do kogo skierowany jest produkt i czy to co właśnie macie zamiar zaimplementować pomaga użytkownikowi zrealizować jego podstawowe cele?

Z resztą ta druga rada jest bardzo podobna do porady na temat pisania dobrych user story. Zawsze kiedy piszemy lub implementujemy nowe story należy sobie zadać pytanie “jak mam zamiar zademonstrować wynik?”. To na pozór proste pytanie bardzo często ujawnia nasze braki w zrozumieniu zadania, podpowiada jak najlepiej zaimplementować dane user story, aby dobrze spełniało wymagania, wreszcie pozwala wskazać dużo testów akceptacyjnych.

Jeszcze raz… podstawą naszych działań jest wartość produktu a dopiero potem terminowość. Klient, kiedy terminy zaczną gonić, na pewno łatwiej poświęci mało istotne z punktu widzenia biznesu user story zamykające listę w backlogu jeśli zadania będą realizowane zgodnie z ich wartością, niż zdecyduje się na odpuszczenie istotnych user story, które zostały odłożone na koniec. I nie pomoże tutaj fakt, że do ostatniej chwili nasz harmonogram wyglądał idealnie.

2 comments June 10th, 2008


Archiwum

Wpisy wg kategorii

Pobierz tinyPM!


tinyPM jest lekkim narzędziem służącym do zarządzania projektami według metod agile i wspierającym iteracyjne wytwarzanie oprogramwania, wymagania na bazie user stories, estymacje punktowe, tablice z kartami zadań czy wiki.