Polskie Agile w 2008 roku
December 30th, 2008 Marcin Niebudek
Koniec roku sprzyja podsumowaniom, no więc i ja się o jedno malutkie pokuszę. Co się działo w polskim agile w roku 2008?
Rok zaczął się nieźle, bo w lutym odbyło się pierwsze spotkanie Agile Underground, które w Krakowie zorganizowali Bartosz Bańkowski, Adam Byrtek i Jakub Dziwisz. Kraków niewątpliwie jest aktywny jeśli chodzi o agile. Niestety skończyło się na iteracji pierwszej :(
Warto nadmienić, że ci sami panowie maczają też palce w działalności PAUG czyli Polish Agile Users Group, która to zanotowała już trzeci okres działalności. Tutaj muszę przyznać, że po archiwum postów widać, że działo się stosunkowo najwięcej w tym roku, co cieszy mnie bardzo. Aktywują się nowe osoby i nie jest tak źle. Rozwinęło się tam kilka ciekawych i pouczających dyskusji, że wspomnę tylko o jednej :D, która wybuchła nagle na bazie małego spamu jaki przedostał się na listę. Zachęcam do czytania, a co ważniejsze - do pisania na liście.
W tym roku na łamach PAUGa powstała lista firm stosujących, bądź próbujących stosować agile w swoich projektach. Nawet trochę się dopisało. Lunar Logic utrzymuje też taką listę na łamach swojej strony Agile Poland. Również zachęcam do zaglądania tam (i dopisania się).
Niestety albo o nich nie słychać albo podupadły tak aktywne w 2007 spotkania PAUGa w Krakowie, w czwartkowe wieczory. Co prawda nie udało mi się nigdy dotrzeć z Wrocławia na takie spotkanie, ale z samych podcastów i prezentacji można stwierdzić, że tematy oraz zapraszane tam osoby były ciekawe. Tyle, że w tym roku było chyba tylko jedno :(
Polska agile’owa blogosfera… no cóż - początek roku również był całkiem dobry. Ilfrin zaczął swój “Poradnik Młodego Sapera“, niestety około lipca wyleciał na czwartej minie w powietrze :-) i słuch po nim zaginał (a wciąż czekamy na następne odcinki). Na blogu chłopaków z True Solutions też na początku roku jeszcze trochę o XP można było przeczytać, ale szybko się skończyło, bo pochłonął ich własny startup (co z resztą nie dziwi, tylko poczytałbym jeszcze czasem o tym jak się wam nad nim pracuje w kontekście XP - życzę powodzenia w roku 2009). Szymon Włochowicz na blogu “Innowacyjność” często zapuszcza się w rejon metod zwinnych (tu życie jeszcze się tli i miejmy nadzieję, że nie zgaśnie w nadchodzącym roku). Z reszta sam nie jestem lepszy - prawie półroczna dziura w pisaniu, więc czego ja się czepiam…
Jasną gwiazdką jaka rozbłysła za to pod koniec tego roku w polskich blogach było AgileTuning.PL, czyli posty w formie podcastów na tematy związane z różnymi technikami zwinnego tworzenia oprogramowania. Bardzo atrakcyjna forma no i przede wszystkim dobra treść… słucha się z przyjemnością - oby tak dalej.
W każdym razie moje osobiste wrażenie jest takie, że pierwsza połowa roku 2008 była nieco bardziej aktywna w sferze agile niż końcówka… Mam nadzieję, że to (podobnie jak w moim przypadku) jedynie brak czasu na internetową aktywność a nie brak tematów. Tych miejmy nadzieję jeszcze nam w Polsce nie brakuje.
Wreszcie w tym roku można było się przeszkolić w ramach Certified Scrum Master we Wrocławiu, Warszawie i w Krakowie. Scrum Masterów nam w Polsce przybywa, chociaż mam wrażenie, że ostatnio kwestia nowych szkoleń trochę ucichła. Czyżby wszyscy SM już się w Polsce przeszkolili :-)?
Ach no właśnie… muszę też nieskromnie nadmienić, że powstały w Polsce dwa narzędzia wspomagające zarządzanie w duchu agile. Nieskromnie, bo jedno jest nasze, czyli stworzone przez Agilers. Mam na myśli tinyPM, który doczekał się pod koniec roku wersji 1.2. Drugie to produkcja Code Sprinters o nazwie Banana Scrum. A skoro jesteśmy przy narzędziech agile, to muszę też wspomnieć dokonałą bibliotekę Mockito do szpiegowania obiektów autorstwa Szczepana Fabera, która ujrzała swiatło dzienne również w tym roku (gratuluję doskonałej prezentacji na JDD 2008)
No więc czego sobie i Wam życzyć na ten nadchodzący rok 2009?
Może mimo, że procesy i narzędzia są potrzebne, abyśmy przede wszystkim cenili ludzi i współpracę z nimi.
Mimo niewątpliwej wartości dokumentacji, abyśmy główną uwagę zwracali na działające oprogramowanie.
Abyśmy podczas długich i ciężki negocjacji kontraktów nie zapominali, że przede wszystkim liczy się współpraca z klientem.
Wreszcie, abyśmy potrafili reagować na zmiany mimo wcześniej ustalonego planu :-)
A poza tym… POBUDKA! Fani agile wyjdźcie z okopów i pokażcie się innym… piszcie, pytajcie, spotykajcie się, wymieniajcie się wiedzą i doświadczeniem (sam powinienem sobie bardziej do serca wziąć własne życzenia ;-)… wciąż tego za mało w Polsce, a przecież umiemy to robić. W 2009 roku do roboty!
Kategorie: Różności


2 komentarzy Dodaj komentarz
1. ursus | January 8th, 2009 at 13:26
Warto chyba jeszcze wspomnieć o http://www.scrum.org.pl
W Krakowie odbyły się dwa spotkania tej nowej grupy.
2. Marcin Niebudek | January 8th, 2009 at 13:34
Ach racja! Najmocniej przepraszam! To tylko potwierdza silną pozycję Krakusów w polskim agile :-)
Skomentuj wpis
Some HTML allowed:
<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <code> <em> <i> <strike> <strong>
Trackback this post | Subscribe to the comments via RSS Feed