Wakacyjne brakujące User Story

August 3rd, 2009 Marcin Niebudek

Właśnie wróciłem z krótkich wakacji, z których przywiozłem sobie osobliwą pamiątkę - ulotkę pizzerii oferującej pizzę na telefon z dostawą do domu. Czemu jest w niej coś dziwnego? O tym za chwilę :-) Najpierw zabawmy się w mini projekt tworzenia takiej ulotki. Jesteśmy pracownikami restauracji i zastanawiamy się jak też ma nasza ulotka wyglądać:

  • Oferujemy pizzę z dostawą do domu… napiszmy to dużymi literami, żeby każdy się zorientował.
  • Mamy promocję “Zamów 3 pizze, 4-tą dostaniesz gratis” - musi być na ulotce!
  • Oczywiście musi tam być też lista naszych pizz i ceny (duży wybór, więc poświęcimy temu całą stronę)
  • Mamy ograniczony budżet ulotka będzie więc czarno-biała
  • Jeszcze trzeba wybrać jakieś ładne zdjęcia z pizzą na jedną i drugą stronę.

Macie już w głowie jakiś ogólny obraz ulotki? Taka zwyczajna… A nie brakuje na tej liście czegoś? To może inaczej… Spójrzmy na planowanie funkcjonalności ulotki oczami jej użytkownika i spiszmy user story:

  • Jako klient chcę się dowiedzieć jakie pizze są dostępne (z jakimi dodatkami) i ile kosztują abym mógł wybrać odpowiednią pizzę dla siebie.
  • Jako klient chciałbym się dowiedzieć czy są dostępne jakieś promocje, abym mógł ew. dokonać jakiegoś korzystniejszego zakupu.
  • Jako klient chcę się dowiedzieć z ulotki jaki jest numer telefonu abym mógł zamówić pizze, które wybrałem.
  • Jako klient chciałbym wiedzieć gdzie mieści się pizzeria, na wypadek gdybym chciał się jednak przejść i zjeść pizzę na miejscu zamiast zamawiać ją telefonicznie.

Teraz już chyba domyślacie się dlaczego ta ulotka z “pizzą na telefon” tak mnie rozbawiła… Autorzy zapomnieli o numerze telefonu i adresie. Jedyną wskazówką była nazwa restauracji, więc ostatecznie udało się znaleźć numer w internecie :-)

A cały ten wakacyjny epizod skojarzył mi się z user story dlatego, że patrzenie na wymagania z punktu widzenia użytkownika a nie z punktu widzenia technicznych aspektów projektu jest moim zdaniem szalenie istotne i może czasem uratować “projekt” :-). User stories doskonale się do tego nadają, zwłaszcza, że początkowo celowo ukrywają te techniczne, nieistotne na etapie formowania wizji, szczegóły (jak kolory, zdjęcia, rozkład na stronach).

Innym aspektem, który tylko teraz zasygnalizuję jest to, ze często same user story są pisane bardziej od technicznej strony z pominięciem tej części “aby…”, która niesie ze sobą wartość dla użytkownika. A więc dostarczajmy przede wszystkim wartość użytkownikom, a nie projekt odbiorcy.


Kategorie: Agile dla managerów, Agile dla programistów, Agile dla klientów, Praktyki agile, Różności

 Votes | Average: 0 out of 5 Votes | Average: 0 out of 5 Votes | Average: 0 out of 5 Votes | Average: 0 out of 5 Votes | Average: 0 out of 5 (No Ratings Yet)
Loading ... Loading ...

Skomentuj wpis

Required

Required, hidden

Some HTML allowed:
<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <code> <em> <i> <strike> <strong>

Trackback this post  |  Subscribe to the comments via RSS Feed


Ostatnio dodane wpisy